Aktywni ludzie Aktywnej – Ania

Zapraszamy Was na nową, cykliczną zabawę z ASŻ, a będzie nią… rozmowa z członkami stowarzyszenia Aktywna Strona Życia. Co miesiąc będziecie mogli poznać tych, dzięki którym: jesteśmy, dzięki którym klimat naszych treningów i spotkań około-treningowych jest właśnie taki, nie inny. Czyli? Najlepszy! Kolejna kobieca twarz ASŻ, która rok temu… nie wiedziała jeszcze, że wkrótce pokona dystans 1/2 IM!

To naprawdę niesamowite, że w naszym życiu potrafią się dziać te rzeczy, o których nawet nie śniliśmy. Ani przez chwile nie myśleliśmy. Uprawiamy sporty, ruszamy się, bo wiemy, że to zdrowo. Lubimy zimę za narty, lato – za wodne uciechy. A tu co? A tu nagle, przypadkiem i niespodziewanie wszystko wywraca się do góry nogami! Robimy rzeczy, które zdecydowanie wykraczają poza strefę przeciętnego komfortu. Marzymy o kolejnych startach, jeszcze bardziej wymagających – pracy, czasu, treningów. I jesteśmy z tego powodu bardzo szczęśliwi. Dla innych stanowimy za to doskonały przykład tego, że marzenia się spełniają… również te, które postawił przed nami ktoś inny. Trener! Pozajcie Anię Książek i jej sportowe pasje. Ania ciągle pnie się do góry, przechodzi kolejne „etapy wtajemniczenia” – mama dwójki sportowców, żona sportowca i ona sama – wspaniały motywator!

ania tomek

Twoja relacja ze sportem

Całkiem nowa od roku.  Dawniej liczyły się wyłącznie góry  i narty. Trening przez resztę roku miał na celu przygotować mnie do sezonu na śniegu. Teraz mam wrażenie, że… jest zupełnie na odwrót.

Która dyscyplina jest najbliższa Twojemu sercu i dlaczego?

Od zawsze – narty. Od roku – rower . Od niedawna – pływanie – wymaga najwięcej czasu i cierpliwości…

Ulubiona piosenka treningowa

Trenuję bez muzyki, więc nie mam takiej.

Cel sportowy/treningowy

Treningowy – czerpać radość z treningów 😉 Cel sportowy to 1 IM w bliższej lub dalszej perspektywie. W sprawie nart – wrócić do czerpania z tego radości.

Największe Twoje osiągnięcie sportowe

W ostatnim roku – na pewno ukończenie Iron Dragon.
Ogólnie  – pływanie na wodach otwartych – kiedyś powodowało paniczny lęk. Teraz sprawia frajdę.

Co Cię motywuje?

Co? Plan na przyszły rok 😉 Kto? Osoby, które wierzą, że jestem w stanie go zrealizować 😉

Dlaczego ASŻ?

Zaczęło się od przypadkowej rozmowy z Wojtkiem w Bikershopie o bieganiu i pływaniu. Potem szukałam sparing-partnera do nauki pływania prawie od zera ? W sierpniowy wieczór przy winie zdecydowała się Bogusia i tak wpadłyśmy 😉  Teraz trudno sobie wyobrazić inną formę treningów, wyjazdów i startów jak bez  ASŻ 😉

Co jesz na śniadanie

Owsiankę 🙂

Motto? Życiowe lub sportowe

Carpe diem

Morze czy góry?

Rok temu odpowiedziałabym bez cienia wahania, że góry… Teraz chyba jeszcze też, byle nie na szosie 😉

fot. Marek Arcimowicz

Komentarze