Bieganie o świcie – dekalog

Poranne bieganie to nie tylko najlepszy sposób, aby wpasować triathlon w życie zawodnika. Bieganie o  świcie jest dobre dla wszystkich, chcących cieszyć się dobrym samopoczuciem i witalnością cały dzień.

Oczywiście nie zawsze jest łatwo tak po prostu wstać, są chwile, kiedy wydaje ci się, że pozostanie w łóżku tę godzinę dłużej to ratunek dla życia. Organizm zdaje się krzyczeć o pozostanie w domu, co tłumaczyć można rytmem dobowym organizmu, który kontrolowany jest przez wewnętrzny „zegar biologiczny”. Przeciwko temu, aby wyjść biegać wcześnie rano buntuje się również niższa temperatura ciała oraz poziom hormonów. Nie są to jednak powody na tyle przekonujące, aby zrezygnować z porannej przebieżki 😉
Następne odczucia są zupełnie inne – okazuje się, że trening sprawia nam przyjemność, a organizm już nie pamięta, że krzyczał – teraz domaga się więcej, czuje się spełniony, wita endorfiny i gna do pracy! Jak przekonać się do porannych treningów? Tutaj pomóc musi głowa, motywacje oraz nastawienie.

Kiedy się obudzisz – nie myśl o łóżku

Lubimy spać, to fakt. Jednak żądza tego, aby ciągle przestawiać w budziku drzemkę to element ludzkiej natury z którym można powalczyć. Na przykład ustawić budzik podczas trwania fazy snu płytkiego (fazy snu oraz jego cykl pozwalają określić dostępne powszechnie aplikacje).

Profity, piękno, przyroda

Są rzeczy, które pozwalają całkowicie zapomnieć o trwodze porannej pobudki – otoczenie, wschód słońca, leśne ścieżki, parki, czy zupełnie inny – w pryzmacie budzącego się dnia – obraz osiedla. Badania dowodzą, że nic bardziej nie pobudza jak widok świtu.

Zestaw treningowy czeka na ciebie

Organizacja to klucz do tego, aby wstać na poranny trening. Przygotuj swój zestaw wieczorem, sprawdź prognozę pogody, byś nie musiał szukać dodatkowych ciuchów w ostatniej chwili np. kurtki przeciwwiatrowej. Jeśli jest zimno, warto umieścić zestaw ubrań na kaloryferze lub nawet w swoim łóżku – jak miło wyskoczyć z łóżka i założyć ciepłe ubranie! Dzień wcześniej warto także zaplanować trasę i plan treningu.

Jedz, pij, radosny bądź!

Bieganie jest dyscypliną, która wpływa na tętno i temperaturę ciała, wymagającą dostarczenie organizmowi „paliwa” – wiele osób uważa, że trudno jest trenować z pełnym żołądkiem. Warto zjeść coś słodkiego tuż przed treningiem np. banana, jedną grzankę z miodem, a nawet żel energetyczny. Wielu biegaczy stosuje też poranne espresso, które powoduje szybkie doładowania kofeiną, wzrost tętna i obudzenie zmysłów.

Daj sobie czas

Jesteśmy mniej rozgrzani niż w ciągu dnia, dlatego też warto dać sobie czas na dłuższą niż zwykle rozgrzewkę. Jeśli masz mało czasu, możesz po prostu rozpocząć każdą sesję wolniej niż zwykle. Wolny bieg powinien trwać 10-20 minut, do którego wplatamy kilka łatwych sprintów. Jeśli masz więcej czasu, spróbuj dynamicznej rozgrzewki, która polega na pobudzeniu wszystkich największych grup mięśniowych.

A może…
… zaczniesz biegać do pracy, na zakupy lub zajęcia?

Źródło: http://triathlon-trening.pl/

zdjęcie: pressfoto / Freepik

—-
Jadzia (oprac.)

Komentarze