Popływajmy motylkiem

Motylek jest drugim pod względem szybkości stylem, jednak jest najbardziej wymagający pod względem fizycznym. Pływak musi wyskakiwać z wody w górę i do przodu – w widowiskowym i pełnym mocy ruchu.

styl-motylkowy (1).jpg

Ruch i pozycja ciała

Jeśli oglądamy styl motylkowy z oddalenia wydaje nam się, że pływak „daje głębokiego nurka”, po czym nagle, może i niespodziewanie – wyskakuje z wody. Istotą tego właśnie stylu jest falisty ruch ciała zawodnika. Głowa jednak nie może być uniesiona za wysoko ani też zanurzona zbyt głęboko. Barki muszą znajdować się przez cały czas na tym samym poziomie, głowa natomiast  prowadzi pływaka przez cały dystans. Motylek wymaga wielu ćwiczeń, zwłaszcza ruchów rąk, gdy te wypoczywają w powietrzu, a potem wiosłują pod wodą, przybierając kształt dziurki od klucza albo klepsydry. Istotą motylka jest doskonałe wyczucie rytmu ruchów głowy pływaka, jego rąk, ciała oraz nóg.

Wyczucie rytmu i oddech

Wyczucie rytmu ma kluczowe znaczenie w stylu motylkowym. Ręce i nogi muszą poruszać się w tym samym czasie i rytmie, co druga kończyna. Na cykl rąk przypada jedno lub dwa kopnięcia. Pierwsze, mniejsze kopnięcie wykonuje pływak, gdy ręce wchodzą do wody i wiosłują do tyłu. Drugie – większe, jest mocniejsze, ponieważ musi wypchnąć pływaka z wody, aby mogła się rozpocząć faza odpoczynku rąk. Wydech następuje wtedy, gdy głowa wynurza się tuż przez rozpoczęciem przez ręce odpoczynku. Pływak robi wdech, gdy jego twarz znajduje się całkowicie nad wodą.

Motylkiem krok po kroku

Głowa i barki wyskakują z wody w momencie, gdy pływak bierze głęboki oddech. Wodę najpierw opuszczają łokcie, a biodra unoszą się niemal do powierzchni. Głowa prowadzi ciało znowu pod wodę, a ramiona wykonują szerokie wymachy obok głowy. Niemal wyprostowane ramiona pozostają nisko nad wodą, natomiast biodra zaczynają się zanurzać, po to, by pływak mógł wykonać kopnięcie. Ręce wchodzą do wody przed pływakiem – nie przekraczają linii barków. Najpierw zanurzają się kciuki, a dłonie są częściowo skierowane na zewnątrz. Potem ręce zginają się, z wysoko uniesionymi łokciami. W momencie, gdy ręce wiosłują na zewnątrz i w dół, biodra opuszczają się. Zaczynają się unosić, gdy ręce pracują od wewnątrz, a potem przyspieszają w górę, mijając uda.

Kopnięcie delfina

Kopnięcia stosowane w motylku różnią się od tych w kraulu czy biczowych kopnięć w żabce. W przeciwieństwie do kraula, obie nogi poruszają się w równocześnie falistymi ruchem w dół i w górę. W przeciwieństwie do kraula, obie nogi poruszają się równocześnie falistymi ruchem w dół i w górę. Kopnięcie to nazywane jest kopnięciem delfina. Ruch ten powinien zaczynać się od bioder, nogi pozostają złączone, kostki rozluźnione, a palce obciągnięte. Taki rodzaj ruchu wymaga dużo większego zgięcia kolan, prawie pod kątem prostym. Kopnięcie przyspiesza ruch pływaka w niewielkim stopniu, ale umożliwia mu uniesienie ciała, stanowi także równowagę dla pracy rąk.

Powszechne błędy

Dopóki pływak nie zacznie poruszać się w wodzie ruchem falistym, bez użycia rąk, będzie miał spore problemy z wykonywaniem prawidłowych akcji rąk i nóg. Zanim jednak podejmie się próbę akcji rąk, skupić należy się właśnie na falistości ruchów ciała.

Źródło bannera:http://hqwallbase.com/.

Źródło fotografii: http://www.nauka-plywania-warszawa.pl/.

Oprac. na podstawie: C. Gifford, Tajniki sportu. Pływanie, Wyd. IBIS, Poznań 2010.

Komentarze