Okiem fizjoterapeuty: Czy da się biegać z niesprawną amortyzacją?

Czy da się biegać z niesprawną amortyzacją? – rozcięgno podeszwowe.

Kolejny tekst dotyczy ważnego i nader często bagatelizowanego obszaru naszego ciała czyli rozcięgna podeszwowego. Każdy triathlonista inwestuje w dobry sprzęt. Kupując rower sprawdza czy części z których jest on wykonany są najwyższej jakości. Duża uwagę zwraca na amortyzatory – kto to widział rower za kilka(naście) tysięcy złotych ze słabymi amortyzatorami. A to wszystko po to, aby komfort jazdy oraz bezpieczeństwo były na jak najwyższym poziomie. A amortyzatory biegowe dostaliśmy za darmo, dlatego o nie dbajmy.

bez-tytulu

Co to jest rozcięgno podeszwowe?

Rozcięgno podeszwowe zbudowane jest przez mocne pasmo łącznotkankowe zlokalizowane pomiędzy guzowatością kości piętowej a podstawą dystalnych paliczków wszystkich palców stopy. Zatem nie jest ono mięśniem, choć często jest to mylone głównie ze względu na fakt, że posiada 10 oddzielnych przyczepów do kości  z powodu przechodzących przez nie ścięgien mięśni zginaczy palców. Pod rozcięgnem zlokalizowana jest warstwa tłuszczowa grubości ok. 2 cm, która służy do zwiększenia amortyzacji stopy. Rozcięgno podeszwowe jest jednym z głównych elementów warunkującym utrzymanie prawidłowego wysklepienia podłużnego stopy. I właśnie ten element decyduje w dużej mierze o tym czy amortyzacja podczas biegania  jest prawidłowa czy nie. Na szczęście nie jest to jedyny element amortyzujący stopę podczas biegu, gdyby tak było to każda kontuzja rozcięgna podeszwowego kończyłaby się złamaniem kości środstopia lub stępu. Część obciążenia jest absorbowana poprzez aktywność ścięgna Achillesa, mięśni stopy i podudzia, powięzi, troczków, nie wspominając o wyższych piętrach Naszego ciała – czyt. kręgosłup, miednica, staw biodrowy, kolanowy. Niemniej jednak problemy związane z rozcięgnem podeszwowym mogą w znacznym stopniu ograniczać zdolności amortyzacyjne Naszych kończyn i powodować szereg innych kontuzji włącznie ze złamaniem kości śródstopia.

Jakie są czynniki wpływające na zaburzenie funkcji rozcięgna podeszwowego?

Tych czynników jest sporo. Związane są z nadmiernymi obciążeniami treningowymi, brakiem odpowiedniej profilaktyki, niewłaściwym doborem obuwia czy osobniczymi właściwościami struktury tkanki łącznej.

Nadmierne obciążenie treningowe to przede wszystkim zbyt długie dystanse oraz zbyt duża częstotliwość biegania. Tkanka łączna ma ograniczone możliwości odporności na rozciąganie. Jest to element mało elastyczny więc na wszelkie nadmierne obciążenia reaguje osłabieniem struktury włókien, co w konsekwencji prowadzić może do rozwłóknienia i utraty ciągłości tkanki łącznej. Na nasze szczęście zerwać tę strukturę jest niezmiernie ciężko, ponieważ kiedy rozcięgno ma już serdecznie dość biegania to Nas o tym informuje, zazwyczaj stanem zapalnym, a jak to nie pomaga to złamaniem zmęczeniowym kości śródstopia.

Jeśli chodzi o buty oraz wkładki to moja rada brzmi – uważajcie co kupujecie. Wkładka powinna, nie,  nie powinna, MUSI być indywidualnie dobrana do stopy. Nie ma czegoś takiego jak seryjnie robiona wkładka! Widzieliście kiedyś Jamesa Bonda w seryjnie szytym garniturze? Ja nie. Tak samo jest z wkładkami. Muszą one być indywidualnie dobrane, poprzedzone odpowiednim badaniem, czyli analizą chodu, biegu, oceną stanu napięcia tkanek oraz dopieszczone co do milimetra po to żeby podpierały to co powinny.

Pamiętajmy również o tym, że każdy z nas ma właściwą dla siebie, zapisaną w DNA strukturę kolagenu. U części osób  włókna są sztywniejsze, łatwiej się zlepiają i mogą powodować częstsze urazy. Dlatego nie obrażajmy się  kiedy po raz kolejny dopadnie Nas kontuzja, niektórzy z Nas są na nie po prostu bardziej podatni. Czasami problem może wynikać z nadmiernego obciążania związanego ze zbyt duża masą ciała, ale nie szalejmy, nie w grupie triathlonistów.

Jak objawiają się problemy z rozcięgnem podeszwowym?

W  ostrym stanie zapalnym występuje przeszywający bóę, który często odczuwany jest rano podczas wykonywania pierwszych kroków. Ból pojawia się zazwyczaj w okolicy pięty, po jej wewnętrznej stronie. Ból ten jest opisywany przez pacjentów jako ukłucie szpilką.Fazie ostrej często towarzyszy obrzęk i tkliwość w trakcie dotyku. Nie ma tutaj szans na bieganie, ponieważ ból jest zbyt ostry.

W stanie przewlekłym lub przy niewielkich uszkodzeniach dolegliwości występują zazwyczaj tylko podczas biegania. Ból jaki się pojawia ma różne nasilenie i często jest większy na początku biegu a po kilku minutach ustępuje. Jeżeli bieg nie jest zbyt obciążający to zazwyczaj ból nie pojawia sie ponownie, natomiast w trakcie forsownego biegania może pojawić się po pewnym czasie ponownie.

Co robić gdy boli?

Przede wszystkim należy ograniczyć trening i udać się do lekarza lub fizjoterapeuty. Odpowiednie badanie funkcjonalne z ewentualną oceną USG pokaże Nam jak poważny jest problem. Z doświadczenia powiem Wam, że odpowiednio wcześnie uchwycony problem z rozcięgnem podeszwowym leczy się w 3-5 wizyt, czyli około 2 tygodnie. A później następuje powrót do biegania i stosowanie się do zasad profilaktyki.

 

Jakie są zasady profilaktyki?

  1. Odpowiednie rozciąganie po bieganiu – rozcięgno, mięśnie podudzia, krótkie mięśnie stopy – na te struktury należy zwrócić szczególną uwagę.
  2. Można zastosować rolowanie podeszwy stopy – piłka, wałek – ważne żeby rolować od końca pięty aż do samego końca palców.
  3. Stosować tylko indywidualnie dobrane wkładki i okresową kontrolę z ewentualną ich korekcją – co najmniej 2 razy w roku
  4. Odpowiednio planować trening – czas na regenerację też musi się znaleźć

Każdy z nas doskonale wie jak ważne są amortyzatory. Bez ich sprawności diagnosta w stacji diagnostycznej nie podbije nam przeglądu samochodu. Bez sprawnych amortyzatorów raczej nie wybierzemy się na rowerowy objazd Tatr. Dlaczego więc mamy biegać bez amortyzacji? Nie bagatelizujcie problemu rozcięgna podeszwowego, z doświadczenia powiem Wam, że nie warto.

Krzysztof Jamka, fizjoterapeuta, doktorant na Akademii Wychowania Fizycznego w Krakowie

Komentarze